poniedziałek, 10 listopada 2008

nie jest, nie było



gdy nie wszystko jest tak
jak ma być
trudno wierzyć
że wszystko było tak
jak miało być

środa, 5 listopada 2008

Q



ku
(auto)pocieszeniu
(auto)pokrzepieniu
;)
:
"Rozczarowanie odczuwane w stosunku do bliźniego jest czymś niskim; jeśli bowiem istnieje w nim coś, co nie jest ci miłe, nie ulega przecież zniszczeniu to, co w nim było przez ciebie ukochane."

"Opowiem ci teraz o żarliwości. Gdyż spotyka cię tu niejeden wyrzut. Kobieta na przykład zawsze ci będzie wyrzucała, gdy nie jej dajesz, ale komuś innemu. Albowiem wedle ludzkiej miary to, co komuś daję, ukradłem gdzie indziej. Niepamięć o Bogu i bogactwach, z których korzystamy tak nas uformowały. W rzeczywistości to, co dajesz, nie uboży cię, ale przeciwnie-przymnaża bogactw, które możesz rozdzielać. W ten sposób ten, kto kocha w Bogu wszystkich ludzi, nieskończenie mocniej kocha każdego człowieka, niż ten kto kocha jednego i tylko przed owym wspólnikiem otwiera nędzną izbę swojej duszy. Podobnie ten, kto z dala od ukochanej, nie znając jej nawet, stawia czoło śmiertelnym niebezpieczeństwom, dając siebie - obdarzonego rzeczywistym bytem- daje więcej niż ten, kto dniem i nocą ją tuli, ale sam właściwie nie istnieje."

"Dlatego ta, która jest piękniejsza, doskonalsza i szlachetniejsza, może nie tak jasno pokazuje ci Boga. Nie ma jednak w niej tego, co trzeba by zebrać razem i zabezpieczyć. Kiedy zaś nie, prosi abyś sie zajął nią bez reszty i zamknął w swojej miłości, domaga się tylko egoizmu we dwoje, który niesłusznie bywa nazywany światłem miłości, jest bowiem tylko jałowym płomieniem i rabunkiem spichlerzy.
Nie po to zbieram bogactwa, żebym je zamykał i tak się nimi cieszył."

"U podstaw waszej miłości jest nienawiść, gdyż zatrzymujecie się przy osobie pewnej kobiety czy pewnego mężczyzny, traktując ją jak nagromadzone bogactwo i zaczynacie nienawidzić, podobni do psów biegających wokół miski, wrogich każdemu, kto spoziera na ich jadło. I tę egoistyczną zawiść o jadło nazywacie miłością. A ledwo ktoś wam okaże miłość, już z tego wolnego daru czynicie niewolę, tak jak w przypadku fałszywych przyjaźni, i gdy tylko otrzymacie dowody miłości, już zaczynacie czuć się pokrzywdzeni. I aby tym lepiej poddać sobie drugiego człowieka, dręczycie go widokiem swojego cierpienia. Cierpicie zresztą naprawdę, ale właśnie to cierpienie jest mi niemiłe. Dlaczegóż zatem miałbym je podziwiać?"
[Antoine de Saint-Exuery, TWIERDZA]

dlaczego zatem nienawiść celebrować? :p

poniedziałek, 3 listopada 2008

...mam nogi dwie ręce też...

"Gdy nie można mieć więcej, musi wystarczyć to, co się ma."
[J.L.Wiśniewski Los powtórzony]



musi?
wystarczyć?
to?
co?

mam(?)
mniej niż nic



bo jesień już
i liście spadły z drzew
bo już
bo ciągle
bo jeszcze
bo wciąż i nadal

czwartek, 30 października 2008

( I )

A, znów pół do Ciebie, pół do Siebie
;)
:
"W kłótni z samym sobą nigdy nie ma się racji. Zawsze jest się pokonanym. Można tylko oszukać sie chwilowym przekonaniem, że wbrało się mniejsze zło."
[J.Wiśniewski, Los powtórzony]
znów wyszło (melo)dramatycznie, (krypto)(nie)banalnie
(nie)potrzebne (prze)kreślić
;)

sobota, 18 października 2008

zdaerzenia




niektóre zdarzenia są jak gwałtownie wydarta głodującemu kromka chleba
w chwili gdy zanurza w niej zęby...zdobyte odrobiny wystarczą by odczuć smak wymarzonego pokarmu, nie pozwalają jednak nawet w najmniejszym stopniu zaspokoić głodu
potrzeby
pragnienia
spełnienia
nie dokonują sie a jednak zdarzają, z nami zderzają


...

niedziela, 12 października 2008

para(-)dobrze para(-)szczęśliwie

"Ona-zacznijmy od Niej
-stworzona była dość niewygodnie
-z samych wygłodnień
Już z samej twarzy
Już wynikało
że marzy
Ale i takoż poniżej
była w niej wielka cisza czekania
jak w moastyrze
Młodości-była nie wpół do pierwszej
a poruszałą się jakby wierszem
Kiedy gdzieś szła
To cała
I tak
Jakby o czymś zapomniała
Jakby wnet miała wróćić
Zobaczyć
Jakby sie bała Jego przegapić



A On
Nie był ci On do przegapienia
-twarz ujmująca rodzaj skupienia
które dotyczy
tak-iść
jak-wracać
nie z byle niczym
cała postawa Jego - na pewno
zdradzałą
chyba
pewną niepewność
Nie był - "był wesół"
Był jakby "nie ma"
Ale jak On się czasem uśmiechnął
-wszyscy wiedzieli, że na Jej temat
A po sposobie
powiek
pochylenia
sądząc-oj, miał marzenia



I
Co było dalej?
-Otóż
-Oni się nigdy nie spotkali
a przeczuwali sie tak tkliwie
Ani sie nigdy nie spotkali
I żyli długo...
...a kto to wie
...czy szczęśliwie..."
[A.Poniedzielski, Zwierciadło 11/2007]

czwartek, 2 października 2008

możliwości

wiara nadzieja miłość
niewiara bazdnadzieja bezmiłość



wiara niewiara
nadzieja beznadzieja
w bezmiłość w miłość



wiara
nadzieja
bezmiłość
niewiara
beznadzieja
miłość



wiara-niewiara
nadzieja-beznadzieja
bezmiłość-miłość



... JEST WIELE MOŻLIWOŚCI...