poniedziałek, 12 stycznia 2009

coś takiego

mówią, że zaciera się granica
między dobrem i złem,
ci uwiedzeni przez pojęcia,
a chcieli przecież by nie było granic

czekanie
czyhanie

zmęczenie
zmącenie
znęcanie

zaciera się granica
między
działaniem a czekaniem
czekaniem a czuwaniem
czuwaniem a czyhaniem
czyhaniem a polowaniem
polowaniem a uciekaniem
uciekaniem a zatrzymaniem
zatrzymaniem a osiąganiem
osiąganiem a spełnieniem
spełnieniem a oczekiwaniami
między
mną a niemną
między
za mało a tyle co potrzeba
między
ograniczeniem a bezkresem
o,
granica, kolejna,
imitująca koniec,
bezmiar nieznanych
nieprawdopodobnych możliwości

jestem lepsza
niż korektor i gumka myszka
te Herlitza
zamalowuję, wymazuję
zacieram ślady by nie odnaleźć
była granica
między
powagą a żartem
siejąc i przesiewając
samej nie wiedząc
co traktwać nazbyt serio
a co z przymrużeniem oka
a nawet dwóch
spoglądam rozglądam obserwuję
sprzymierzeńców
w karkołomnej taktyce szukam
i walczę
z niemożliwością
rozdzielenia żartu od powagi w sobie
a w świecie z dosłownością
[ ;) ]

KU PRZE



:

"ją wzruszają opakowania
ona rzekomo w nich widzi
coś jeszcze
rozrzewnia sie nawet
nad etykietami
z topionego sera
jak kwiaty gdzieś
to ślub albo pogrzeb
i od razu nad tylżyckim
płacze
albo sok w kartonie
zachmurzenie łąka
od razu wakacje
i płacze
i on nie rozumie
ale
jeżeli ona ryczy nad
opakowaniem
kompletnie geometrcznym
to on się poddaje
i dzwoni do matki

samotny jak dziecko"
[dwunasta strona pana dariusza]


"to okropne
że ludzie tak mają uszy
kanałem do środka
to tak jakby uszy szły
prosto na oczy
albo jeszcze gorzej
na przestrzał do czoła
człowiek ma tam tyle
jakichś dziur w tej głowie
że jest bardziej gąbka
niż wyższa zwierzyna
a może w tych dziurach
człowiek to pomieści
niezliczoną ilość
wszystkich w głowie myśli
przez to jak się skupia
uszy tka rękami
żeby mu te myśli
nie wyszły uszami
[piętnasta strona pana dariusza]



"Zosima jest Tylkoczym
Zosima potrafi tak sobie zamarzyć
że jest czym tylko chciałby być
może nie od razu
ale po dłuższej chwili marzenia
w co tylko zechce powoli się zmienia
czasem lata wózkiem
nad dachami domów
podobny tym pilotom
od aeroplanów
kiedyś nawet prosto z nieba
wpadł w głęboką wodę
w chwilę był już rybą
płetwinurkiem potem
na sam koniec stał się
wodnymi nartami
ktoś mu stał na głowie
gdy pruł nad falami

Zosima w pięćdziesiątym roku życia
ma poważną radość z nasycaniem
bycia
[siedemnasta strona pana dariusza]


"ona ma niesłychany powiew świeżości
on to nawet sobie
obrazuje
on postrzega ją jako
wykrochmalone tuż co
prześcieradło
i dla tego
gdy ją dotyka to boi się
pominąć
a nie chce
pomiąć."
[dziewiętnasta strona pana dariusza]


"ona się pozastanawia teraz
nad życiem całym
między jedną pralką pełną
a drugą do połowy bębna
herbata kawa
i te małe herbatniki zwierzątka
sytuacja lukratywna
psychicznie
dla pełności właśnie
wyłącza tlefon
bo zadzwonić może
bałagan
być może"
[trzydziesta dziewiąta strona pana dariusza]


"ona ma skłonność
do wyolbrzymiania
tę dziecięcą wiarę
we wsiadalność w resorówkę
i wszystko
co on jej
to ona
bardziej"
[pięćdziesiąta druga strona pana dariusza]



"danae i oj dana
dziewczęta wyruszają na zryw
raczej niedopasowane
dla czego
pretensje razem i prostość
się trzymają bo co mają
zestaw sprzeciwień

to ona jedna oj danka
ostrowłos
a danae hipi egzalto koraliki i tede
na wspólne wyjście
idą one dwie na klub club
szalały bedły
chłopaki teraz zgryz bdąmć

tymczasowo NOC zaszczekuje na dalsze nicciekawego zdarzenie
[osiemdziesiąta trzecia strona pana dariusza]


"on ma dobrą relacją on ona
a ona nie ma
to to chyba nie działa"
[osiemdziesiąta czwarta strona pana dariusza]


"taki wieczór
w nim ona zmierzchała
i czekała na niego późno
ale próżno
bo coniechcąc jak zegarek
to wlokło się jej bardzo Adeli
no trudno
ma taki co chciała wieczór
a mogła z koleżankami z pracy po pracy"
[osiemdziesiata ósma strona pana dariusza]


"wydzwania Teresie
ona: nie śpię
a on że może nie będzie
przeszkadzał"
[osiemdziesiąta dziewiąta strona pana dariusza]


"źle się patrzy
z oczu
w oczy
Ani jemu
ma nieszczerość
nieszczodrość
albo krótkowidz
czy coś takiego
Ania nie wie
to zrywa"
[dziewięćdziesiąta trzecia strona pana dariusza]


"Autor jest znany. ..."
[ostatnia, tylnia strona okładki pana darka]

NOO, COŚ TAKIEGO...

Brak komentarzy: