niedziela, 20 lipca 2008

w głębinach

"W głębiny morza oblewającego wyspy daleko na wschodzie, w odmęty gdzie wiele pereł znaleźć można, osunęło się ciało młodego mężczyzny. Zebrały się wokół złotowłose córki morza. Siadły na skraju rafy koralowej patrząc swymi błękitnymi oczami. Głębiny morskie unosiły ich śpiewne głosy. Fale przyniosły ich słowa ku brzegom a bryza przekazała je mojej duszy.

Pierwsza rzekła:

- Ten mężczyzna zginął wczoraj, gdy morze było wzburzone.

- To nie morze było wzburzone, ale raczej człowiek, ten co uważa się za potomka bogów. Wiele krwi rozlano w strasznej walce i morze przybrało kolor szkarłatu. Ten mężczyzna został zabity w walce – odpowiedziała druga.

Trzecia rzekła:

- Nie wiem co to wojna, ale wiem, że odkąd człowiek opanował lądy, zapragnął także rządzić wodami. Wymyślił dziwne maszyny i opanował morze. Neptun, bóg morza dowiedział się o tym i ten występek wywołał jego gniew. Człowiek mógł odkupić ten grzech u naszego pana tylko poprzez złożenie ofiary i podarunków. Ciała, które opadły na dno wczoraj, były niczym innym jak ofiarami od człowieka dla wspaniałego Neptuna.

Czwarta zaś rzekła:

- Jakże wielki jest Neptun, ale jak okrutne jest jego serce! Gdybym była królową mórz nie chciałabym takich krwawych ofiar. Chodźcie, pokażę wam ciało tego młodzieńca. Być może dowiemy się czegoś o ludziach.

Córki morza otoczyły ciało młodzieńca i zaczęły przeszukiwać jego ubranie. W kieszeni, tuż przy sercu, znalazły list i zaczęły czytać:

„Ukochany, jest północ. Nie mogę zasnąć i oprócz moich łez nic nie przynosi mi ulgi i nic nie może mnie pocieszyć z wyjątkiem tej nadziei, że wrócisz do mnie z okrutnej wojny . Nie mogę myśleć o niczym innym, jak tylko o tym, co powiedziałeś mi, gdy się rozstawaliśmy: że każdemu powierzona jest łza, którą pewnego dnia będzie musiał zwrócić. Nie wiem, kochany, o czym właściwie tu piszę. Pozwoliłam swej duszy spłynąć na tę kartkę papieru, tej duszy targanej beznadzieją i pocieszanej przez miłość, tę miłość co zamienia ból w przyjemność a smutek w radość…. Kiedy miłość połączyła nasze serca i czekaliśmy jedynie na złączenie obu naszych ciał w jednego ducha, wojna wezwała cię i zabrała, w imię obowiązku wobec ojczyzny. Ale czymże jest taki obowiązek, który rozdziela kochanków, kobiety zamienia we wdowy a dzieci w sieroty? Cóż to jest patriotyzm, który zamienia nieporozumienia w wojny niszczące całe kraje? Cóż to za obowiązek, który dotyczy jedynie biednych wieśniaków a nigdy bogaczy i arystokratów? Jeśli obowiązek niszczy pokój między narodami a patriotyzm rozbijaspokój ludzkiego życia, to nie uznaję takiego obowiązku i takiego patriotyzmu!



Nie, nie, mój ukochany! Nie zwracaj uwagi na moje słowa. Raczej bądź odważny i kochaj swój kraj. Nie słuchaj słów dziewczyny zaślepionej miłością, której spojrzenie na świat jest przysłonięte chmurą rozłąki. Jeśli miłość nie zwróci mi ciebie w tym życiu, to zjednoczy nas ona w życiu następnym”.

Córki morza włożyły list z powrotem do kieszeni młodzieńca i odpłynęły ogarnięte milczącym smutkiem. Gdy były już daleko, jedna z nich rzekła:

- Zaprawdę serca ludzkie są okrutniejsze niż serce Neptuna."

[Gibran, Córki Morza]




w głębiny fal fale uczuć chowam
tam przeciw wolności długo będą wołać
w głębinach skryte tkwi to
czego boją się wymówić usta

topiące i topione
wspomnienia zmsłów
odmęty szaleństw
cyklicznie
zaczynają walkę

spienione morza nicości
czarna otchłań
za każdym razem ostatecznie
dławione pragnienia
...........................
po zmierzchu
wyrzucone na brzeg
(jak) ciało rozbitka
w głębinach zaplątane
w głębinach obłąkane

poniedziałek, 30 czerwca 2008

miraż



"Na horyzoncie życia
majaczy uwodzicielskie lśnienie.
Jest obietnicą miłości,
radością spełnienia, ciszą ukojenia.
Trzeba się do niego zbliżać
powoli i ostrożnie.
jest bowiem równie ulotne
jak miraż."
[laya k.]

niedziela, 1 czerwca 2008

tylko to


"Lubię czytać tylko to czego nie rozumiem,
nie rozumiejąc moge wymyślać najróżniejsze interpretacje."
[salvador d. ;]

sobota, 17 maja 2008

obecnie

"KIEDY MA SIĘ DO CZYNIENIA Z KWESTIĄ WYSOCE KONTROWERSYJNĄ (...) WÓWCZAS NIE MOŻNA MIEĆ NADZIEI, ŻE SIĘ POWIE PRAWDĘ. MOŻNA JEDYNIE POKAZAĆ JAK DOSZŁO SIĘ DO POGLĄDÓW, KTÓRE GŁOSI SIĘ OBECNIE".
[V.Woolf, własny pokój]

sobota, 10 maja 2008

nie wyciągaj rąk

"Na bukowej kory śliskość, cierpkość jarzębiny,
wiatr marcowy przed odwilżą, na krzyk sowy cię zaklinam.
Na wieczorne odloty dzwonów,
białą bajkę ogrodów pod szronem,
na podleśne szorstkie wrzosowisko,
na jesiennych liści szeleściska
i na wiosną przesiąknięty mrok –
nie wyciągaj po nikogo rąk"
[M.Ośniałowski, Miłość]




niektórzy uczą się na błędach

niektórzy uczą sie popełniać będy

poniedziałek, 5 maja 2008

... dla tych ...


"Jest wystarczająco dużo światła dla tych, którzy pragną zobaczyć, i wystarczająco dużo ciemności dla tych, którzy mają odwrotne upodobania."
[Blaise Pascal]


jest wystarczająco dużo zieleni, by mieć nadzieję...;:)

sobota, 19 kwietnia 2008

szyba

"Świat mężczyzny można porównać do okna zbudowanego z wielu małch szybek, takiego okna ze starego wiejskiego dworku.
Jeżeli rzuci się kamieniem - stłucze się tylko jedna mała szybka i reszta pozostanie nietknięta. Tę jedną szybę łatwo wymienić. Niedawno w gazecie reklamowała się firma oferująca przerobienie drzwi mających szybę pojedynczą na bezpieczniejszą, wyposażoną w drewnianą kratkę z małymi szybkami. Taką właśnie pojedynczą wielką szybą jest świat kobiety. Poszczególne elementy - dziedziny życia - są na niej jakbyjedynie namalowane. Jeśli uderzysz w dowolnym miejscu i tak stłucze sięcała szyba. (...) załamanie w jednej dziedzinie przenosi się automatycznie na wszystkie inne".
[M.,P.Wołochowicz]


...co dzień od nowa swój domek z kart budować...