czwartek, 2 października 2008

możliwości

wiara nadzieja miłość
niewiara bazdnadzieja bezmiłość



wiara niewiara
nadzieja beznadzieja
w bezmiłość w miłość



wiara
nadzieja
bezmiłość
niewiara
beznadzieja
miłość



wiara-niewiara
nadzieja-beznadzieja
bezmiłość-miłość



... JEST WIELE MOŻLIWOŚCI...

wtorek, 30 września 2008

zatrzymane

"CZASEM NAJPIĘKNIEJSZE RELACJE TO TE ZATRZYMANE NA UŚMIECHU, NA JEDNEJ ROZMOWIE"
[Szymon Hołownia, PANI 10/2008]





.

mogłyby być oprócz nich
też inne relacje
.

sobota, 20 września 2008

przyszła



"Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej:
- Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona:
- Kocham ciebie"
[ks.J.Twardowski, Przyszła]

poniedziałek, 1 września 2008

rady

"Rady (II)
Wiele rad mógłbym Ci dać, aby Cię przygotować do życia w społeczeństwie, powstrzymam się jednak pnieważ odwołują sie do zdawkowej uprzejmości, obłudy i lizusostwa.
Przestawanie z tymi, którzy akurat maja władzę, rezygnacja ze swoich przeknań, płaszczenie się, gonitwa za zaszczytami ...
Modlę się, żebyś tego nigdy nie doświadczyła."
[Alain Ayache, listy do mojej córeczki]





łatwo rozwiązywać problemy, gdy nas nie dotyczą
i pocieszać samemu nie mając zmartwień
łatwo udzielać rad odnośnie cudzego odrębnego losu
jakby jednakowy naszym własnym życiem był
łatwo patrzeć na ludzi z własnej perspektywy
nie niosąc ze sobą bagażu ich przeżyć
łatwo uszczęśliwiać innych i wierzyć
w rychłe ich szczęście samemu będąc szczęśliwym
... łatwo, zbyt łatwo to przychodzi

... ale znacznie więcej rzeczy trudno ...



piątek, 15 sierpnia 2008

spoza nas




ktoś kiedyś (mając wymienić swoje trzy życzenia do złotej rybki) powiedział iż dobrze że nie ma Złotch Rybek bo ludzie mają to na co sobie zasłużą
ktoś inny napisał że w życiu otrzymujemy to na co się godzimy -i jeśli godzimy się tlko na najlepsze właśnie to otrzmujemy
.
nadal nie wiem czy wszystko jest wynikiem naszych działań starań i pracy
lub
czy to co nas w życiu spotyka zależy jedynie od naszego wyrażenia bądź nie wyrażenia zgody
.
może jest coś jeszcze
coś co przychodzi SPOZA nas
.


"nie bój się chodzenia po morzu
nieudanego życia
wszystkiego najlepszego
dokładnej sumy niedokładnych danych
miłości nie dla ciebie
czekania na nikogo

przytul w ten czas nieludzki
swe ucho do poduszki
bo to co nas spotyka
przychodzi spoza nas"
[ks.J.Twardowski, spoza nas(wiersz z banałem w środku)]

wtorek, 12 sierpnia 2008

everything


everything is a game
struggle
competition
fight
... rough pay...

scream anxiety despair
whose


[edvard munch, krzyk, rok 1893]


"Szedłem drogą z dwoma przyjaciółmi –
Słońce zaszło
niebo nagle stało się krwią i poczułem
jakby oddech smutku
Zatrzymałem się – oparłem o balustradę
śmiertelnie zmęczony
Nad niebiesko-czarnym fiordem i miastem wisiały chmury kapiącej
parującej krwi
Moi przyjaciele poszli dalej a ja zostałem
Drżąc ze strachu z otwartą raną w mojej piersi
Wielki, nie kończacy się krzyk przeszył naturę."
[Edvard Munch, Zapis w Dzienniku, 22 stycznia 1892]



... a ja zostałam.

niedziela, 20 lipca 2008

w głębinach

"W głębiny morza oblewającego wyspy daleko na wschodzie, w odmęty gdzie wiele pereł znaleźć można, osunęło się ciało młodego mężczyzny. Zebrały się wokół złotowłose córki morza. Siadły na skraju rafy koralowej patrząc swymi błękitnymi oczami. Głębiny morskie unosiły ich śpiewne głosy. Fale przyniosły ich słowa ku brzegom a bryza przekazała je mojej duszy.

Pierwsza rzekła:

- Ten mężczyzna zginął wczoraj, gdy morze było wzburzone.

- To nie morze było wzburzone, ale raczej człowiek, ten co uważa się za potomka bogów. Wiele krwi rozlano w strasznej walce i morze przybrało kolor szkarłatu. Ten mężczyzna został zabity w walce – odpowiedziała druga.

Trzecia rzekła:

- Nie wiem co to wojna, ale wiem, że odkąd człowiek opanował lądy, zapragnął także rządzić wodami. Wymyślił dziwne maszyny i opanował morze. Neptun, bóg morza dowiedział się o tym i ten występek wywołał jego gniew. Człowiek mógł odkupić ten grzech u naszego pana tylko poprzez złożenie ofiary i podarunków. Ciała, które opadły na dno wczoraj, były niczym innym jak ofiarami od człowieka dla wspaniałego Neptuna.

Czwarta zaś rzekła:

- Jakże wielki jest Neptun, ale jak okrutne jest jego serce! Gdybym była królową mórz nie chciałabym takich krwawych ofiar. Chodźcie, pokażę wam ciało tego młodzieńca. Być może dowiemy się czegoś o ludziach.

Córki morza otoczyły ciało młodzieńca i zaczęły przeszukiwać jego ubranie. W kieszeni, tuż przy sercu, znalazły list i zaczęły czytać:

„Ukochany, jest północ. Nie mogę zasnąć i oprócz moich łez nic nie przynosi mi ulgi i nic nie może mnie pocieszyć z wyjątkiem tej nadziei, że wrócisz do mnie z okrutnej wojny . Nie mogę myśleć o niczym innym, jak tylko o tym, co powiedziałeś mi, gdy się rozstawaliśmy: że każdemu powierzona jest łza, którą pewnego dnia będzie musiał zwrócić. Nie wiem, kochany, o czym właściwie tu piszę. Pozwoliłam swej duszy spłynąć na tę kartkę papieru, tej duszy targanej beznadzieją i pocieszanej przez miłość, tę miłość co zamienia ból w przyjemność a smutek w radość…. Kiedy miłość połączyła nasze serca i czekaliśmy jedynie na złączenie obu naszych ciał w jednego ducha, wojna wezwała cię i zabrała, w imię obowiązku wobec ojczyzny. Ale czymże jest taki obowiązek, który rozdziela kochanków, kobiety zamienia we wdowy a dzieci w sieroty? Cóż to jest patriotyzm, który zamienia nieporozumienia w wojny niszczące całe kraje? Cóż to za obowiązek, który dotyczy jedynie biednych wieśniaków a nigdy bogaczy i arystokratów? Jeśli obowiązek niszczy pokój między narodami a patriotyzm rozbijaspokój ludzkiego życia, to nie uznaję takiego obowiązku i takiego patriotyzmu!



Nie, nie, mój ukochany! Nie zwracaj uwagi na moje słowa. Raczej bądź odważny i kochaj swój kraj. Nie słuchaj słów dziewczyny zaślepionej miłością, której spojrzenie na świat jest przysłonięte chmurą rozłąki. Jeśli miłość nie zwróci mi ciebie w tym życiu, to zjednoczy nas ona w życiu następnym”.

Córki morza włożyły list z powrotem do kieszeni młodzieńca i odpłynęły ogarnięte milczącym smutkiem. Gdy były już daleko, jedna z nich rzekła:

- Zaprawdę serca ludzkie są okrutniejsze niż serce Neptuna."

[Gibran, Córki Morza]




w głębiny fal fale uczuć chowam
tam przeciw wolności długo będą wołać
w głębinach skryte tkwi to
czego boją się wymówić usta

topiące i topione
wspomnienia zmsłów
odmęty szaleństw
cyklicznie
zaczynają walkę

spienione morza nicości
czarna otchłań
za każdym razem ostatecznie
dławione pragnienia
...........................
po zmierzchu
wyrzucone na brzeg
(jak) ciało rozbitka
w głębinach zaplątane
w głębinach obłąkane